czwartek, 28 lipca 2011

Niestety. Brak zarodka. Poronienie zatrzymane czy jak to tam się zwie:(.

Czekam na okres i wtedy mam się zgłosic do szpitala. Mogę też odrazu, ale zostawię to matce naturze. im mniej ingerencji w moim przypadku tym lepiej. Jak coś to szpitale są wszędzie.

 pakuje się. jutro jadę. Pociąg mam przed 7 rano i po 12 powinnam być w Berlinie.  Umówiłam się z mama na hauptbanhof. bede musiała chwile na nią poczekać, ale najwyżej powłóczę się po sklepach i zjem mojego ulubionego precla:D.

4 komentarze:

  1. Nie potrafie nic madrego napisac... :-) Przytulam buuuuu

    OdpowiedzUsuń
  2. Pewnie rozmowa z mamą przyniesie ciut ulgi. Kawiasta, najważniejsze to sie nie poddać. Wierze w Ciebie! :*:*Krótkoszłapka

    OdpowiedzUsuń