Dopisek:)
Sytuacja opanowana. Opona u wulkanizatora, zapas działa i mam czym dojechać jutro do pracy:D. Przy okazji wymienimy już opony na zimowe, bo ponoć w weekend ma padać śnieg:/.
Nawet zdążyliśmy trochę ogarnąć mieszkanie. Zostały jakieś tam pierdoły, ale chciałabym, żeby M. dokończył malowanie w sobotę, a ja wtedy ogarnę resztę.
Jutro mam ciężki dzień, nadgodziny witajcie:). Ale i tak jutro wypada piątek - mój ulubiony dzień tygodnia:D (a właściwie jego druga połówka).
Czytam nową lekką książkę - M. Szwai, jak ktoś lubi lekką, babską literaturę to polecam.
Idę teraz pod prysznic, potem chcę obejrzeć Kuchenne rewolucje, książka i łóżko (a raczej materac).
Co Ty tu opowiadasz...jaki snieg?? Ludu nie za wczesnie brrrrr.
OdpowiedzUsuńDobrze,ze zapasowka dziala, bo czasem jest tak,ze zapasowka nie nadaje sie dno niczego.
Cmokam XXX
Niestety:/ Choć mam nadzieję, że prognozy są błędne;).
OdpowiedzUsuńMam nadzieje, ze tu snieg nie spadnie tak szybko :)
OdpowiedzUsuńTo najważniejsze:) ...a dziś pąteczek już więc wieczorkiem zapewne relax się szykuje ;))
OdpowiedzUsuńNo nas też czeka wymiana opon jak Borys w przyszłym tygodniu przyjedzie.
OdpowiedzUsuńW tę Wigilijną noc, niech w Waszym domowym zaciszu, przy Wigilijnym stole,
OdpowiedzUsuńZapanuje miłość, poczucie radości oraz zgoda,
Niech rodzinne ciepło doda wam odwagi w nadchodzącym nowym roku,
Tak aby był jeszcze lepszy od bieżącego.
Kaska & Maher
Szczęśliwego Nowego Roku :-***
OdpowiedzUsuń