czwartek, 25 października 2012

Niech to szlag....

M. parkując na naszym miejscu postojowym przebił oponę:(. Kur**.

Dopisek:)
Sytuacja opanowana. Opona u wulkanizatora, zapas działa i mam czym dojechać jutro do pracy:D. Przy okazji wymienimy już opony na zimowe, bo ponoć w weekend ma padać śnieg:/.

Nawet zdążyliśmy trochę ogarnąć mieszkanie. Zostały jakieś tam pierdoły, ale chciałabym, żeby M. dokończył malowanie w sobotę, a ja wtedy ogarnę resztę.
Jutro mam ciężki dzień, nadgodziny witajcie:). Ale i tak jutro wypada piątek - mój ulubiony dzień tygodnia:D (a właściwie jego druga połówka).


Czytam nową lekką książkę - M. Szwai, jak ktoś lubi lekką, babską literaturę to polecam.
Idę teraz pod prysznic, potem chcę obejrzeć Kuchenne rewolucje, książka i łóżko (a raczej materac).






7 komentarzy:

  1. Co Ty tu opowiadasz...jaki snieg?? Ludu nie za wczesnie brrrrr.
    Dobrze,ze zapasowka dziala, bo czasem jest tak,ze zapasowka nie nadaje sie dno niczego.

    Cmokam XXX

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety:/ Choć mam nadzieję, że prognozy są błędne;).

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieje, ze tu snieg nie spadnie tak szybko :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To najważniejsze:) ...a dziś pąteczek już więc wieczorkiem zapewne relax się szykuje ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. No nas też czeka wymiana opon jak Borys w przyszłym tygodniu przyjedzie.

    OdpowiedzUsuń
  6. W tę Wigilijną noc, niech w Waszym domowym zaciszu, przy Wigilijnym stole,
    Zapanuje miłość, poczucie radości oraz zgoda,
    Niech rodzinne ciepło doda wam odwagi w nadchodzącym nowym roku,
    Tak aby był jeszcze lepszy od bieżącego.
    Kaska & Maher

    OdpowiedzUsuń
  7. Szczęśliwego Nowego Roku :-***

    OdpowiedzUsuń