poniedziałek, 4 października 2010

...

Zakupowo

Piątek spędziłam na zakupowym szaleństwie. Rezultat:

czarna sukienka z  Mexx, eleganckie spodnie, biała koszula z ciekawym kołnierzem, super spódniczka do kozaczków mych cudnych, inna spódniczka mniej cudna ale nadająca się idealnie do pracy, no i marynarka.

Ach dawno nie byłam na zakupach wiec ma radość ogromna jest:)

No i książki o wampirach sobie zakupiłam:).

Jeśli chodzi o sklepy to byłam między innymi TK MAXX czy jak to tam się nazywa. Sklep fajny, ale tłumy odstraszają....

Sobota

Spędzona w zaciszu domowym z mężem. Wizyta u lekarza medycyny pracy. Zakupy jedzeniowe. Wniosek: Nigdy więcej takich zakupów w sobotę. Tłumy ludzi, wielkie kolejki do kasy. Szkoda czasu.

Niedziela

Mąż zrobił pyszny obiad, przyszła do nas siostra męża więc były też plotki.
Następnie wieczór filmowy. Najpierw mój ulubiony David Lynch, potem jakaś hollywoodzka produkcja. Obowiązkowo popcorn:).

Impreza

Czwartkowa impreza mimo opóźnienia okazała się super. Był darmowy alkohol, jedzonko i do tego tańce. Szkoda, że M. nie miał krawata, bo zatańczylibyśmy nasz słynny taniec:P.
W ogóle z koleżanką się śmiejemy, że zmieniamy prace. U nas takich imprez nie ma:D.
Z imprezy wyszliśmy kulturalnie ok. 1 i nightdriversami pojechaliśmy do domu, bym w piątek w pracy była przytomna. Nasi znajomi siedzieli do oporu (czyli aż się alkohol nie skończył;).

Miałam w ten weekend pojechać do przyjaciółki, ale stwierdziłam, ze poczekam aż urodzi i wtedy zobaczę całą rodzinkę w komplecie:). A za dwa tygodnie chyba pojadę do domu. Odwiedzę mamę i spotkam się z drugą przyjaciółką, która to odwiedzi także nasze rodzinne strony.

Zaraz lecę do pracy. I ciekawe co ten tydzień przyniesie.....

Całusy i miłego tygodnia!!!!

4 komentarze:

  1. Ej Kawiasta, o fajnej godzinie zaczynasz pracę w poniedziałek:) Zazdroszczę:) Kurde zakupy:D miałam mieć detoks, ale nowe botki stoją w szafie..;P Kurde muszę się przejechać do tego TK kiedys.. ale póki co na szczęście nie mam czasu, wiec może i trochę przyoszczędze;) Buziaki! Krótkoszłapka

    OdpowiedzUsuń
  2. che che brak czasu dobrze wpływa na zasobność portfela;). Ja to często sobie nie kupuje, ale jak już ruszę to raz, a dobrze;). A to TK polecam, tylko chyba we wczesnych godzinach, bo w takich tłumach to żadna przyjemność....
    kawiasta

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana dziekuej za przeslke...mua :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa jestem tej sukienki. Mexx to jedna z moich ulubionych marek.
    Ciesze sie,ze zabawa sie udala, a tak przezywalas,ze cos nie wypali..
    Ps. tez dzis kupilam 3 ksiazki,w j.holenderskim, pewnie czytanie mam zapewnione na dlugie miesiace ha ha ha. Caluski Ella

    OdpowiedzUsuń