Wczoraj do 2 w nocy zajął nam wybór kafelek - jakie i gdzie i jaka ilość. Pierwszą wersję musieliśmy zmienić, ponieważ wyszło nam za drogo:( Ponad 10 tysięcy. Elementy dekoracyjne są bardzo drogie.
No ale w drugim projekcie udało nam się znacznie obniżyć koszt:). Aczkolwiek i tak nasz budżet trochę przekroczyliśmy.
Z tym budżetem to jest tak, że ja to bym go ciągle przekraczała;). Zresztą M. także. Ale umiemy się pilnować i rezygnować z pewnych rzeczy. I dobrze:).
W sumie byliśmy z babką umówieni na wczoraj aby zamówić te kafelki. Mam nadzieję, że dziś nam się uda. Są one włoskie i cała produkcja ich w sierpniu staje, bo mają tam urlopy. Dlatego też tak spieszymy się z nimi;). Chociaż kluczy jeszcze nie mamy;).
W weekend chciałabym się przejść do sklepu z bransoletkami lilou (nie wiem jak się pisze) i kupić sobie jakąś i mamie też:). Myślę usilnie co jej tam wygrawerować. Prawdopodobnie w przyszły czwartek się spotkamy:).
Dom jest jak studnia bez dna, a jak zaczna sie remonty to juz calkiem.
OdpowiedzUsuńWszystko kosztuje, ale pomyslcie,ze pzniej bedziecie mieli piekny domek.
Pomysl z bransoletka swietny...jestem ciekawa co wymyslisz:) Caluski Lisa