wtorek, 19 lipca 2011

Weekend minął nam szybko.
W piątek poszliśmy na Harrego Pottera do kina:). Ach szkoda ze seria się skończyła, zarówno książkowa jak i filmowa:(.
Sobotę spędziliśmy na Bartyckiej, wybierając kafelki itp. A wieczorkiem ja poszłam sobie na wieczór panieński do koleżanki, a M. został w domu i jako dobry mąż przyjechał po mnie gdzieś po 1.
W niedzielę z kolei oglądaliśmy sprzęt kuchenny i czytaliśmy co nieco o wannach. Dzięki lekturze zakroiliśmy wybór i już prawie wiemy co chcemy;).

Próbowałam wcześniej coś napisać, ale jakoś nie wychodziło mi nic co by się złożyło na jakąś całość.

Zamiast czytania for internetowych o ciąży przerzuciłam się na tematy przyjemniejsze, takie  jak pielęgnacja niemowlaka itp. Za dużo się nakręcałam czytając różne wątki, które z tytułu wydawały się i tak bezpieczne:).
Co do ciąży. Tydzień temu zrobiłam jeszcze jedną betę i rosła :). Ale wiadomo tydzień w początkach ciąży jest długi (mam nadzieję, ze potem szybciej leci) i teraz nic nie czuję i moja wewnętrzna pewność (która nawet mnie zadziwiała swoją wielkością) uciekła. Więc staram się już nic nie rozmyślać i spokojnie poczekać na wizytę. idę w czwartek.
Do tego wczoraj wypiłam mleko z miodem. Myślałam, że jak już jestem dorosła nigdy tego gówna więcej nie wypiję. A jednak. Gardło mnie boli i mam trochę w kropki i leczę się domowymi sposobami;).
Dziś byłam u endo. Dawki prawie zostają te same. Tylko jod muszę zwiększyć:).

Ach i wkurwił mnie wczoraj mój mąż. I mam nadzieję, że coś z tego wyciągnie, zresztą ja też. Bo kłótnie są ważne i dobre, byleby czegoś uczyły;).
Nom ale konfrontacja ze sobą i swoimi uczuciami wymaga też pewnej pracy, swojej pracy. A od gotowości się zaczyna.

Odezwę się w czwartek! Ahoj! Papa!

4 komentarze:

  1. Nie mów że nie lubisz mleka z miodem? uwielbiam:D widzę że Ty też jakieś gardłowe choróbsko łapnęłaś. Ja od 2 miesięcy kaszlę, porażka jakaś!! ale no co by to były za wakacje...Hihi widzę że się już u Was zaczyna burza hormonów:P Krótkoszłapka buziaki

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bym pewnie zwymiotowala po lyku mleka z miodem...moj tata Nam robil mleko, miod, maslo i czosnek-wrrrrr.
    Jestes w ciazy na 106090% kobieto- zadna beta nie potrzebna, dowodem jest to miodowe mleko hehehehe.

    A mezem sie nie przejmuj ,szkoda nerwow, jak tym razem nie zrozumie ,nastepnym razem bedzie lepiej. Oni tacy juz sa,ze jak nie popchniesz to nie poleca:)

    Fajnie,ze sie odezwalas! Caluski Lisa

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam Harrego i tez wybieram sie do kina;):) w zeszłym tygodniu nie dotarłam bo mi dziec zastrajkował i poszedł spac o 23:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Patrycjo: polecam Harrego, fajna ta ostania część i b. wzruszająca:)

    Lisa: to okropne mleko wypiłam na ból gardła i wcale mi nie smakowało:P

    Któtkoszłapko: to nie hormony, a brak subordynacji u M. :P Życzę powrotu do zdrówka:)

    OdpowiedzUsuń