poniedziałek, 8 listopada 2010

W środę idę do lekarza. Oczekuje przynajmniej rzetelnego przeprowadzenia wywiadu i chwile "pomyślunku" nad przypadkiem. Przy okazji zrobię badania takie jak cytologia itp. Godzina na badanie i wywiad to nie jest mało więc liczę na konkret:). Ech i znów będę namiętnie odwiedzać laboratorium. Bez leków pewnie się nie obędzie, ale mam andzieję, że nie będzie ich jakaś hurtowa ilość.

Pracy dużo. Zasuwam jak maszynka:). Chciałabym zwiększenia liczby godzin, bo ciężko czasami się wyrobić. Nawet psychicznie nastawiłam się do tej rozmowy, ale niestety odbędzie się dopiero w przyszłym tygodniu.

Długi weekend spędza u Mamy. Będą ploteczki, kurs deqoupage, sklepy meblowe  i świętowanie urodzin.

Dziś wsiadam w auto i czuję, że coś z hamulcami nie gra:/. Nieźle się wkręciłam  i M. do warsztatu wysłałam. Myślałam, że coś nabroili przy sobotniej naprawie;).

W lutym miałam jechać do przyjaciółki, ale chyba nie wypali mi ten wyjazd:/ Kasa. Na wyjazd albo na większe m. Życie;)
Ale w grudniu pojadę do mojej drugiej przyjaciółki, oddalonej ode mnie tylko ok. 600 km;))). Dobre chociaż i tyle.

Czytam I love You Phillip Morris. Na razie książka zapowiada się wyśmienicie;). Film widziałam i mi się podobał.

Jutro naganiam się w pracy i jeszcze nie poszłam spać, a jestem zmęczona. W ogóle zawsze dbałam, aby praca zostawała w pracy. A tu mi nie wychodzi. Przenoszę do domu. Superwizora mi trzeba.

W piątek z M. spędziliśmy wyborny wieczór z margheritą;)). Która wyszła nam za mocna i w sobotę po dodaniu dodatkowych truskawek wreszcie była okej.

Ojjjj świąt mi się chce:). W tym roku być może będziemy je spędzać u nas. Ale narazie to takie luźne plany i zobaczymy co jak i będzie.

W tym miesiącu znów mnie złapało ciśnienie "chcę być w ciąży" i coś czuję, że cykl był bez owu. Ech.

a mój pies zapadł w głęboki sen i chrapie niemiłosiernie, a M. gra sobie w piłkę więc idę czytać o przygodach P. Morrisa;))))

Całusy i miłego tygodnia;)

3 komentarze:

  1. Mam nadzieję, że wizyta u lekarza przebiegła pomyślnie? Hamulce.. właśnie dzisiaj zauważyłam, a raczej usłyszalam;) że coś mi piszczą. No i skrzywiłam se felgę, a co!;P Z ta pracą to chyba tak zawsze, ja od jakiegoś czasu spędzam po 15 godzin w pracy.. ale luz. Jest podwyżka;) Buzi:) Krótkoszłapka

    OdpowiedzUsuń
  2. Pj kochaniutka zycze ci by nowy rok byl dla Was owocny...

    OdpowiedzUsuń
  3. Daj znac jak bylo u lekarza i co konkretnego sie dowiedzialas. Mnie czeka 10 grudnia-mam nadzieje,ze ostatnia-kontrola i ruszamy z trajektem...
    Zycze Ci "pelnego brzuszka"... nie marzenie sie spelni. Caluski Ella
    Ps.nawet 600km dla mnie to sporo ha ha ha a Ty piszesz ,ze tylko ha ha ha

    OdpowiedzUsuń