Tęsknię za wanną. Całe życie w różnych miejscach jakich mieszkałam zawsze miałam wanne. Czasami narzekałam, że nie mam prysznica. Wiadomo pod prysznicem szybciej itp. Teraz w obecnym mieszkaniu mamy tylko prysznic. Choć doceniam jego plusy, to czasami (coraz częściej) tęskno mi do wanny. Kapieli z różnymi olejkami, płynami itp. Chwili zadumy, odprężenia i relaksu jaki daje mi wanna i poleżenia sobie z książką;). M. woli prysznic. Jak kiedyś będziemy zmieniać mieszkanie, to na takie tylko gdzie w łazience zmieści się i to i to.
Refleksja świąteczna??? Tak moja w tym roku będzie wannowa. I cieszę, się ze zdrowia, szczególnie mojej mamy. Cieszę się, że mama potrafi powiedzieć "nie" i odwrócić się od tradycji na siłę i nie robić z siebie głupka, bo tak wypada. No i mam nadzieję, że zdrowie jej dopisze eszcze przez długie lata. Zdrowie psychiczne również.
A teraz kąpiel:)
Jak Ty tu Kawiasta masz teraz ładnie! Optymizmem paja:) No tak, ja mając możliwość wyboru pomiędzy prysznicem i wanną, zawsze wybieram wannę. I jedynie w sobotę moge sobie pozwolić na wannowe lenistwo, otoczona peelingami, maseczkami, olejkami, bo w tygodniu gdybym się kąpała dłużej niż pół godziny, to drzwi bym miała 'zapukane' ;) A jeszcze gdybym miała taką z hydromasażem, aaa! Dobrze że z mamą jest lepiej. Silna kobieta i to najważniejsze! Krótkoszłapka
OdpowiedzUsuńJa mam prysznic i sobie chwalę, ale jak mnie tęsknota za relaksem w wannie najdzie, to chodzę na kąpiele relaksacyjne do Teściowej, hihi;) POzdrawiam:)
OdpowiedzUsuńJaaa sobie nie wyobrazam mieszkania beu wanny...rok czasu mieszkalam gdzie byl sam pryzni..katastrofa poprostu..a terza teraz sie upajam kazda chwila w wannie pelnej piany :D
OdpowiedzUsuń