jak zawsze:)
W środę lecimy na wakacje :)
We wtorek musimy oddać klucze do mieszkania.
Nie jesteśmy do końca spakowani:) -->ale to luzik.
Na razie nie mamy też gdzieś mieszkać:D.
W poniedziałek muszę być jeszcze w pracy i pół dnia mi ucieknie, a w niedziele czeka mnie papierkowa robota i też dzień ucieknie.
Ale podsumowując - u nas tak zawsze. Jakoś przeżyjemy i będziemy mieli co wspominać:)
Meble się sprzedają. Fajnie by było gdyby ta kanapa jeszcze nam zeszła:D
p.s. nieskładnie napisane, ale to z pośpiechu;)
Pozdrawiam!
Hahahahha my tak zrobilismy rok temu z dwojka dzieci i kotem...wakacje byly wspaniale-dom nie ucieknie..Tak jak piszesz bedzie co wspominac:) Bawcie sie swietnie. Caluski Ella
OdpowiedzUsuń