Cały dzień noszę pakuję i końca nie widać;/. Żywię się w przelocie na stacji benzynowej:/. Chciałam jeszcze przed wyajzdem pare rzeczy kupic, ale czasu mi juz chyba nie starczy. M. pojechał wywieżć przedostani transport, a wydawalo nam się, ze przewoźnik wiekszosc zabrał.
Mialam powynosic smieci, ale padam..... i ide spac. moj biedak pewnie w domu bedzie po 3.a jutro po 7 pobudka i ponowny zapieprz. O 20 zdajemy mieszkanie.
Skad nazbierało nam się tyle rzeczy???? I mimo zasady "zero sentymentów" i wyrzucania, oddawania itp. jest ich cała masa.
Ponarzekałam sobie i odrazu mi lepiej:P.
Odezwe sie po urlopie.
p.s. trzymajcie kuciki abym przed wyjazdem zdarzyla pofarbować się, wydepilować i paznokcie zorbić:P Bo strasze:D.
Do napisania!
hahhaha to Ja trzymam kciuki za te Twoja paznokcie, wlosy i nadmiar wloskow tu i tam...Bedzie dobrze, glowa do gory:) Caluski Lisa
OdpowiedzUsuńNo to zajęć mam pod dostatkiem;) trzymam kciuki za paznokcie, włosy i depilacje;p;p;p udanych wakacji:*
OdpowiedzUsuńDałas rade ze zbednym ekwipunkiem typu za długie włoski, paznokcie i włosy?:P jak sie udał urlopik, czekam na relacje:) Buziaki, Krótkoszłapka
OdpowiedzUsuńI sie pewne urlopuja...wypoczywjacie Kochani :)
OdpowiedzUsuń