Wczoraj cały dzień lataliśmy po salonach kuchennych, castroamach, barlinkach itp.
Projekt kuchni już mamy od dawna. Wykonawce też. Tak dla porównania ceny zajechaliśmy do innego studio i porośliśmy o wycenę kuchni.
Pozbieraliśmy dokładne ceny za materiały oraz już na 97% zdecydowaliśmy się co chcemy. Najgorsze jest to, że kasą jesteśmy ograniczeni, a podoba nam się zawsze coś, co i cenę ma wysoką. No ale pewnie większość ludzi tak ma;).
Dziś na spokojnie chcemy przysiąść i zrobić swoją wycenę, żeby zobaczyć na co właściwie nas stać. No i wybrać rzeczy na których jesteśmy skłonni zaoszczędzić, a na których nie.
Do tego muszę przygotować zajęcia, poczytać ustawę itp. Idę jutro na rozmowę kwalifikacyjną w sprawie dodatkowej pracy. Mam jedno przed popołudnie wolne i mogę je wykorzystać zarobkowo. Ale nic na siłę, jak się nie zgodzą na finanse, albo jak mi nie będzie coś pasować to pchać się tam rękami i nogami nie będę;). Pochodzić zawsze można.
Miłej niedzieli:)
Ja tez tak mam,ze jak cos sie naprawde podoba to jest niestety bardzo drogie.
OdpowiedzUsuńAle wiem tez,ze drogie nie znaczy tez ladniejsze czy praktyczniejsze.
Mozna dom umeblowac za male pieniadze i byc z siebie dumnym:)
To Ja kciukasy trzymam zeby dodatkowa praca okazala sie dobra decyzja-dla obu stron.
Caluski Lisa
Ależ Ci kochana zazdroszczę tego wybierania, projektowania i potem urządzania;):)
OdpowiedzUsuńLisa: no pewnie, ceną nie ma co się sugerować. Drogie nie znaczy najlepsze. Czasami trzeba dłużej poszukać czy też ochłonąć i można znaleźć coś tańszego:)
OdpowiedzUsuńPatrycja: ech a ja raz się cieszę, a raz jestem przerażona tym całym wykańczaniem:)