sobota, 29 września 2012

Wakacje - wspomnieniowo w wielkim skrócie

Wakacje jak wakacje:))) Już dawno zapomniałam co się działo:)).

Ogólnie nie zdążyłam się ponudzić.

Najpierw byliśmy w Egipcie.
Wakacje udane, ale w tym roku chcemy gdzieś do Europy (Włochy, Hiszpania lub Chorwacja).
Zmienili nam hotel. Na lepszy więc szczęśliwie się skończyło. Biuro nasze też nie zbankrutowało, więc też szczęście;)). Poznaliśmy fajnych ludzi (animatora z Nigerii i animatorkę z Węgier). Do tego byliśmy ze znajomymi to było wesoło. Zaliczyliśmy parę wycieczek, a tak to basen +morze i snurkowanie;).
Nic sobie praktycznie nie kupiliśmy oprócz olejków - na nie rozpuściliśmy jakąś większą kase +jakieś duperelki. A te olejki polecam, jak by ktoś był kiedyś w Egipcie:). I nawet nie przekroczyliśmy budżetu i kasę przywieźliśmy (wydałam ją w Belinie:D)

Wylot mieliśmy wieczorem, ale na wypasie - dopłaciliśmy sobie za pokój i normalnie popołudniu wzieliśmy prysznic, odpoczęliśmy i fruuuu do PL.

Parę dni spędziłam w domu i pojechałam do Berlina do mamy, a później po psa mego (który miał też wakacje, bo był na wikcie babci).

Później znów parę dni w domu i przyjechał do mnie kuzynki syn, zrobić sobie zakupy. Był 5 dni i tak mnie przegonił po sklepach, że szopingu miałam dosyć:/. Poza tym było fajnie:D.
Jak go odwieźliśmy na pociąg to spakowaliśmy się i wieczorkiem pojechaliśmy na Mazury.  Pierwszego wieczoru  posiedzieliśmy sobie sami w tej błogiej głuchej ciszy wiejskiej. Drugiego dnia dojechali znajomi (ciszy już nie było) i tak się wspólnie byczyliśmy razem parę dni.

Pies i M. grillują;). 




Piękniś:)


 Po mazurach zostało mi znów pare dni na posiedzenie w domu i do pracy:).



2 komentarze:

  1. Kurde a gdzie jakas obszerna fotorelacja z Egiptu ? :P
    Asica

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze no naprawdę w mocnym skrócie te wakacje opisałaś...a ja nedosyt czuję, bo relacja mogła być cudna i interesująca...zmobilizuj się, napisz coś więcej, jakieś fotki?//

    OdpowiedzUsuń